O złomie zazwyczaj wiemy tyle, że walają nam się w warsztatach przydomowych albo garażach jakieś stare, metalowe części, z którymi nie wiadomo co zrobić. Ostatnimi czasy jednak ze względu na znaczną podwyżkę cen skupu złomu, wielu ludzi dostrzegło w tym interes.

Z przydrożnych burt poznikały kawałki blach, a z lasów sterty żelastwa, nierzadko rdzewiejącego tam od lat. Pokazały się nawet samochody ciężarowe, szczególnie w mniejszych miejscowościach, z ludźmi skupującymi złom bezpośrednio od mieszkańców. Później jednak zawożących zebrany surowiec wtórny do skupu.

Już podczas rozładunku mogli napotkać pierwszy problem, gdyż różnorakie druty, blachy i wystające części maszyn czy urządzeń mają w zwyczaju zaczepiać się o siebie, plątać i blokować. Wyrzucenie ich na składowisko, mogło więc nastręczać problemy.

Co innego załadunek. W tym wypadku sprawny załadunek do wysłania towaru do huty byłby już bez odpowiedniego urządzenia zwyczajnie niemożliwy. I tutaj, na każdym takim wysypisku, pracę ułatwiają rotatory do złomu. Chwytaki, dla których niestraszny jest żaden ciężar z dostarczonych ani żadne splątanie się części, gdyż pracuje on na zasadzie hydraulicznej.

Na złomowiskach spotyka się także inne urządzenia, działające na podobnej zasadzie, jak na przykład potężne zgniatarki, wykorzystywane do prasowania złomu, czyli znacznego zmniejszenia jego objętości. Jednak nie tylko do złomu wykorzystywana jest hydraulika czy też przystawka odbioru mocy Volvo.

Po drogach jeździ również wiele sprawnych maszyn. Codziennie drogami mkną samochody ciężarowe, dostarczające do odbiorców najróżniejsze towary. Ogromne naczepy nie jadą same, ale ciągnione są dzięki potężnym silnikom samochodowym, a hydraulika siłowa do ciągnika siodłowego, będącego centralnym punktem całego pojazdu, ma równie duże znaczenie, jak silnik. Pozwala bowiem na hamowanie oraz podłączanie i odłączanie naczepy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *